Tumblelog by Soup.io
Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.

January 29 2012

dlaciebie
22:00
Psychologia koloru zielonego
-ogromna energia potencjalna, skumulowana wewnątrz – napięcie woli.

Nigdy nie zapomnę koloru Twoich oczu.
Reposted byimara imara
dlaciebie
19:02
1095 e1fa
Reposted fromhollowhd hollowhd viaSweetRose SweetRose
Sponsored post
soup-sponsored
12:34
5371 6093 500
rockyourmind, foods, 2010-2020.

So Long, and Thanks for All the Fish.
Reposted fromRockYourMind RockYourMind
dlaciebie
19:02
0498 1f8e 500
Reposted fromBabson Babson viaSweetRose SweetRose
dlaciebie
19:00
7396 f529
Reposted fromverdantforce verdantforce viaSweetRose SweetRose
dlaciebie
18:59

zazdrość - uczucie produkowane przez strach , że ukochana osoba woli kogoś innego .

Reposted frommnu mnu viaSweetRose SweetRose
dlaciebie
18:53
8691 b1e1
Reposted fromretaliate retaliate viaSweetRose SweetRose
dlaciebie
18:53
8318 3631
Reposted frommacedonia2004 macedonia2004 viaSweetRose SweetRose
dlaciebie
18:53
dlaciebie
18:51
7635 ead0 500
Zrób mi jakąś krzywdę ♥
Reposted fromlugola lugola viaSweetRose SweetRose
dlaciebie
18:51
9747 1c69
Reposted fromweightless weightless viaSweetRose SweetRose
dlaciebie
18:51
9193 58ec 500
Reposted frombaartek baartek viaSweetRose SweetRose
dlaciebie
18:50
6240 dbc4
Reposted fromtatuaze tatuaze viaSweetRose SweetRose
dlaciebie
18:50
1
Reposted frommaraskowa maraskowa viaSweetRose SweetRose
dlaciebie
18:44
4628 fbdf
Reposted fromsummerkiss summerkiss viaSweetRose SweetRose
dlaciebie
15:11
Muszę zacząć od początku. Wszystko muszę zacząć  od początku.
Brzmi dość groźnie.
Sugeruje nawet koniec czegoś, ucieczkę, odejście, wyjazd, rozczarowanie.
Ale to nie to.
Rzecz w tym, że muszę zacząć pisać od początku, bo dużo się zmieniło.
Już raz podjęłam wyzwanie i zaczęłam do Ciebie pisać.
Ale to nie było to.
Ton pretensjonalnej zołzy to nie było to co chciałam Ci przekazać przez cały ten czas.
Zdążyłam wówczas zapisać kilka stron, wiele przy tej okazji powspominać.
Wylałam z siebie dużo smutku, żalu, goryczy a nawet egoizmu.
Nasza relacja kształtuje mnie każdego dnia, coś we mnie zmienia. Czasem na lepsze a czasem na gorsze.
Teraz chciałabym z głębi serca mówić i myśleć tylko o tym, co zmienia nas obie na lepsze.
We mnie też się coś zmieniło od czasu Twojej ostatniej wizyty.
Od bardzo dawna nie doznawałam takiego spokoju.
 Byłaś tu tydzień temu a ja już tęsknię i liczę, że szybko Cię zobaczę.
Moja tęsknota jest jednak zupełnie inna.
Nie do końca wiem z czego to wynika.
Nie jest to tak paniczne uczucie zapierające dech w piersiach w bezsenne, samotne noce.
Serce nie wali mi już jak młotem, nie jest mi na przemian gorąco i zimno na myśl, że nie wiem kiedy Cię zobaczę.
Jestem spokojna.
Ale to wcale nie znaczy, że tęsknię mniej.
Tęsknię inaczej.
Moja tęsknota nie jest już spazmatycznym, astmatycznym wciąganiem powietrza.
Jest miarowym oddechem.
To jak witanie każdego kolejnego dnia słowami "Witaj szlachetny dniu. Ty też przybliżysz mnie do mojej miłości."
Jest jak wciąganie samotności do płuc przy okazji każdego wdechu.
Jest jak puste łóżko.
Jest jak Twój zapach wyłapywany przeze mnie na ulicy bezwiednie co jakiś czas.
To powracające myśli.
To oczekiwanie.
Ale oczekiwanie przepełnione nadzieją, Twoją skórą, Twoimi włosami, Twoim dotykiem, wzrokiem i oddechem.
A co najważniejsze- Twoim powrotem.

(październik 2011)
Reposted byimararurky
dlaciebie
14:51
Co ty wiesz o kobietach? Jeśli one już kogoś kochają, to nie ma na nie siły.
dlaciebie
14:51
Powiedz mi, że się boisz, uwierzę, że jesteś.
Reposted frompoppyseed poppyseed viaaura-lunaris aura-lunaris

January 27 2012

dlaciebie
12:08
Jesteś tak dobra i piękna kiedy Cię widzę.
Kiedy siadasz i z lubością odpalasz papierosa.
W tak charakterystyczny sposób mrużysz oczy.
Patrzysz na mnie tak, jakbyś chciała zdjąć ze mnie wszystko i przejrzeć mnie na wylot.
Tak bardzo kocham to nieposkromione spojrzenie.
Tak bardzo lubię te ciarki, które mu towarzyszą.
Biorę wtedy głęboki wdech i udaję, że mnie nie ma.
Rozkosz odczuwam wtedy sto razy bardziej. 
Reposted byimaramef666unknown6
dlaciebie
12:04
Bardzo chciałabym być dla Ciebie wsparciem, zawsze kiedy będziesz tego potrzebować. Nie jestem niestety ideałem i należę chyba do tego gatunku superbohaterów, którzy nie zawsze są w stanie zdążyć  na czas.
Reposted byimaraszaaatanchinaskimadmuazelmalaMiiwersjakieszonkowaguerrieramattieu
dlaciebie
12:01
Moją głowę zaprząta milion myśli.
Jedne są kolorowe jak Skttelsy, przepełnione nadzieją.
Inne, co jest całkiem zrozumiałe i rzekłabym nawet że stosowne do zachowania właściwej homeostazy, są szare i skulone po kątach mojego umysłu.
Leżą nabrzmiałe smutkiem do granic możliwości. 
Tak bardzo, że czasem atmosfera staje się gęsta i słona.
Tak bardzo, że w powietrzu zaczyna unosić  się mgła, a ogromny świetlik, górujący nad konstrukcją mojego umysłu i mający wpuszczać światło do wewnątrz, po prostu odmawia posłuszeństwa i zachodzi warstwą dziwacznego kurzu.
Biedne, szare myśli piętrzące się dotychczas w stosach, tam gdzie nie docierało światło, przejmują kontrolę nad moim umysłem.
Kiedy to robią, próbują krzyczeć na głos.
Zamiast krzyku udaje im się wyartykułować zaledwie zawodzenie.
Z lubością oddają się tej czynności, stopniowo doprowadzając mnie do płaczu.
To całkiem naturalne i zdrowe. 
Szczególnie, że owe czarne myśli karmią się moimi niepowodzeniami, a kiedy są syte dają mi o sobie znać naprawdę bardzo głośno.

Wtedy pada. Długo i rzęsiście, a świetlik przecieka powoli i leniwie, opłukując rozszalałą czarną masę i powoli ją uspokajając.

A później pojawiasz się Ty. Przecierasz świetlik od zewnątrz i sprawiasz, że strumienie światła znów zalewają pomieszczenie płosząc czarne myśli do kąta.
Sprawiasz, że na policzku schnie mi jeszcze płynąca łza.
Jakkolwiek często jesteś jej powodem. 
Reposted byimaramef666
Older posts are this way If this message doesn't go away, click anywhere on the page to continue loading posts.
Could not load more posts
Maybe Soup is currently being updated? I'll try again automatically in a few seconds...
Just a second, loading more posts...
You've reached the end.
(PRO)
No Soup for you

Don't be the product, buy the product!

close
YES, I want to SOUP ●UP for ...