Tumblelog by Soup.io
Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.

June 18 2012

21:54
8872 7db8
Reposted frominsanedreamer insanedreamer viaHopeKaris HopeKaris
dlaciebie
21:44
1853 178d
Reposted fromhajskul hajskul viamieszu mieszu
Sponsored post
feedback2020-admin
20:51
dlaciebie
21:44
dlaciebie
21:42
21:31
8169 fba0
Reposted fromtheolicious theolicious viadaises daises
dlaciebie
21:30
dlaciebie
19:08
Reposted fromwszedziesmierc wszedziesmierc viahaszek haszek
dlaciebie
19:07
5380 8470
Reposted frompoppyseed poppyseed viamyname myname
dlaciebie
19:07
9327 9a25
Reposted fromkarora karora viaBloodMoon BloodMoon
dlaciebie
19:05
0795 c442
Reposted fromlesbian lesbian viaNanutka Nanutka
dlaciebie
19:05
Reposted fromolalaa olalaa viaucieknijmi ucieknijmi
19:04
8879 61c7
Reposted frominsanedreamer insanedreamer viaPjbbbv Pjbbbv
dlaciebie
19:04
dlaciebie
19:04
dlaciebie
12:23

Nie potrafię spać.
W mojej głowie mościsz dla siebie najwygodniejsze z miejsc. Z jakąś niewysłowioną czułością w oczach przechadzasz się po pielęgnowanych przeze mnie od lat ogrodach. Stąpasz lekko, prawie bezszelestnie, nagimi stopami muskając trawę, która kolorem zbliżona jest do Twoich tęczówek.

Z niedowierzaniem rozglądasz się wokół. Z ziemi wyrastają setki kolorowych kwiatów. Podlewałam je latami, opiekowałam się nimi, kiedy temperatura bywała bardzo niska. Subtelne ich wonie mieszają się w kompozycje tysięcy wspomnień.
Podświadomie musiałam czuć, że kiedyś Cię tu wpuszczę. Wtedy kiedy opadnie już między nami mgła wstydu. Takie ogrody to rzecz bardzo intymna.
Z soczystej trawy schodzisz na rozgrzaną słońcem, brukowaną ścieżkę. Wyłożona jest bardzo ciasno drobnymi kamykami. Na pierwszy rzut oka wyglądają niepozornie, a może nawet niechlujnie. Każdy z kamyków jest chropowaty i zabawnie łaskocze w stopy. Ale ukucnij Najdroższa i przypatrz się dobrze. Na każdym z nich wydrążyłam drobnym dłutkiem Twoje słodkie imię.

Za każdym razem kiedy powtarzałam je w myślach, pojawiał się nowy.
Ścieżka ciągnie się aż za horyzont. Nie masz już sił więc wstępujesz w las. Drobnymi dłońmi gładzisz pnie drzew. Czujesz chłód. Schodzisz niżej po pochyłości. Między drzewami leniwie sunie ku dołowi kryształowy strumień. Wpada do przejrzystego akwenu. Tam baraszkują rozbawione, kolorowe rybki. Podgryzają chichoczące szuwary. Przez długi czas zbierałam w nim łzy, ale możesz się z niego napić jeśli jesteś spragniona. Łzy są słodkie, bo przepełnione miłością.

Reposted bymef666 mef666

June 17 2012

dlaciebie
22:56
dlaciebie
22:56
dlaciebie
17:49
Reposted fromantiprodukt antiprodukt
dlaciebie
17:42
I'm not the second choice.
I don't know if I am even a choice at all...
Reposted frombreakaway breakaway
dlaciebie
17:31
Rudolph Bonvie, 1977
Reposted fromhands hands
Older posts are this way If this message doesn't go away, click anywhere on the page to continue loading posts.
Could not load more posts
Maybe Soup is currently being updated? I'll try again automatically in a few seconds...
Just a second, loading more posts...
You've reached the end.
(PRO)
No Soup for you

Don't be the product, buy the product!

close
YES, I want to SOUP ●UP for ...